Cała prawda o Tomaszu Niciku w Agencie

AUTOR: TwojeDisco
KOMENTARZE (0) 

Od wczoraj wiemy, że oprócz Tomasza Niecika agentem nie jest też Olga Frycz. Z ostatniego odcinka programu telewizyjnego „Agent – Gwiazdy 2” odpadła młoda aktorka.

Cała prawda o Tomaszu Niciku w Agencie

Dziś gwiazda zagościła w porannym programie „Dzień dobry TVN” i z wielkim przejęciem opowiadała o tym, jak wyglądały relacje między uczestnikami programu a Tomaszem Niecikiem. Olga Frycz twierdzi, że było zupełnie inaczej niż relacjonowała to gwiazda disco polo. Na pytanie o muzykę disco polo odpowiedziała:

Uwielbiam chodzić na wesela i żadna muzyka mi nie przeszkadza!”.

Po tym jak Tomasz Niecik musiał opuścić Argentynę, gdzie kręcono „Agenta”, pojawiał się bardzo często w mediach i opowiadał o swoich przygodach w Ameryce Łacińskiej. Wspominał również, że nie był lubiany przez pozostałych uczestników programu, ponieważ zawodowo zajmuje się nurtem muzyki rozrywkowej, której gwiazdy z wielkich miast nie akceptują.

Nie znałem niektórych osób, nigdy w życiu z nimi nie rozmawiałem, nawet jak lecieliśmy w samolocie. Od razu było coś takiego: „O, Tomasz Niecik, człowiek sukcesu, trzeba po nim pojechać, trzeba go zniszczyć” - zdradził w programie „Dzień Dobry TVN Niecik.

Wypowiedzi te dotknęły kolegów Niecika z Argentyny. Dlatego też dziś aktorka Olga Frycz cytowała wypowiedzi gwiazdy disco polo i prostowała jego słowa. Z przejęciem i nieskrywanym żalem mówiła: „Okazuje się, że Tomek Niecik jest strasznym kłamczuszkiem. On powiedział ostatnio u was, jak ostatnio był: "Nikt mnie nie polubił, od początku było coś takiego o człowiek sukcesu trzeba mu pojechać, trzeba go zniszczyć". To jest oczywiście wszystko nieprawda. On tak mówi, że my go chcieliśmy zniszczyć, ale to jest nieprawda”.

Na koniec Olga Frycz dodała, że Niecik nie był tak niewinny, jak to wcześniej opisywał.

Tam każdy pojechał blady, tak samo nie widział, co nas czeka w tym programie. I każdy inaczej reaguje na stres. Jedni obgryzają paznokcie, a inni wyzywają ludzi. Tomek akurat do tej grupy należy, którzy wyzywają ludzi. […] Obrażanie ludzi, obrażanie kobiet i opowiadanie seksistowskich żartów po prostu mnie osobiście bardzo denerwowało.[...] Głośno mówiłam, że nie życzę sobie, żeby takie żarty opowiadał w moim towarzystwie”.